GP Australii 2009


Kubica - GP Australii 2009 (fot: tvn24.pl)Mówi się do trzech razy sztuka… Ale Kubica znowu nie ukończył GP Australii. Obstawiłem kilka kuponów u bukmacherów i klapa. Tylko jeden wszedł. Trzeba było postawić na Hamiltona :) (na poz. 1-3 kurs był bodajże ponad 30:1)

Wyścig był na prawdę wyjątkowy. Dużo zmian w przepisach, nowe bolidy, KERS. Po treningach i kwalifikacjach, można było wywnioskować jak rozkłada sie siła w F1. Ale kraksy na torze dużo namieszały. Ciekawe jaka jeszcze będzie decyzja o dyfuzorach. Gdy były nielegalne, znaczy to chyba, że Hamilton bedzie 1 w Australii.

Właściwie poza Ferrari, wszystkie bolidy sprawowały się dobrze. Ja myślałem, że jednak będą jakieś awarie, szczególnie tych maszyn z KRES-em. Obstawiałem, że Hamilton w ogóle nie dojedzie (kurs 3,6), bo po pierwsze miał problemy od samego początku, wymieniali mu skrzynię, posiadał KERS i to, że będzie gonić z końca stawki, a więc jechać ryzykownie.  No i zaskoczył mnie :)

Kubica jechał tak jak myślałem. Obstawiłem poz 1-3 (kurs 2.2), a Vettela 1-5 (kurs 1.65). No i gdyby nie wypadek… Chciałem też postawić na to, że wyścig ukończy 0-11 kierowców (kurs 6.7), ale zakłady wycofano. I dobrze, bo też bym przegrał. Kalkulowałem że awaryjność będzie duża i do tego jakieś kraksy. Ale zakład 11-15 by wszedł. Fajnie było też wiedzieć, kto ile jest zatankowany.

Co do samego Kubicy to jechał ekstra. Strategia okazała się dobra, furka cykała a miło. Na samym końcu, tuż przed wypadkiem kręcił czasy 2.3 sek. lepsze od Vettela i 2.4 od Buttona. Gdyby były zakłady LIVE w F1, to na 5 okrążeń przed metą postawił bym 100 zl, że Kubica będzie pierwszy. Button zaczął się ślizgać na miękkich i myślę, że Kubica na ostatnim kółku by go myknął. No… ale skończył ja wiemy.

Ciekawe co będzie w Malezji. Kto będzie jechał z KERS-em. Tym razem obstawię ostrożniej :)

,

  1. Brak komentarzy.
(will not be published)
  1. No trackbacks yet.